Dziś jest 23.11.2017 | Obchodzimy imieniny: Adeli, Klemensa, Orestesa
Nie jesteś zalogowany! Zaloguj się lub zarejestruj jeśli nie posiadasz konta!
Nie pamiętam hasła / Zarejestruj nowe konto!
Get Adobe Flash player
Strona główna » Artykuły » Pełzaki » Nasze bajki dla dzieci » Niepewny zajączek, czyli trening czyni mistrza!

Niepewny zajączek, czyli trening czyni mistrza!

Dodano 20.01.2012, 15:24 / Autor: bajki: Wioletta Janik; czytają dla EduPełzaków: Ula Kawecka.i Jarosław Kawecki / Wyświetleń: 5428

Lato tego roku było naprawdę upalne. Zwierzętom w lesie było gorąco, rozleniwione chętnie korzystały z uroków życia: niektóre wylegiwały się na polanie obok Wielkiego Stawu, inne zaś drzemały, ukrywszy się w cieniu pięknych leśnych drzew. Niedźwiedzica Zaradnica uczyła pływać zająca Szarusia w cieplutkich wodach Wielkiego Stawu.

-   Doskonale, zajączku! Przebieraj mocniej łapkami — prosiła niedźwiedzica — nie bój się, ja cały czas jestem przy tobie i cię pilnuję.

-  Och! Zaradnico, chyba jeszcze żaden zając nie nauczył się pływać — piszczał żałośnie Szaruś.

Kiedy lekcja pływania dobiegła końca, zwierzątka były i mokre i bardzo zmęczone, więc przycupnęły pod drzewem.

-   Nie wiem czy kiedykolwiek będę umiał pływać tak dobrze jak ty!— powiedział zrezygno­wany Szaruś. — Zające to nie najlepsi pływacy... Mamy za krótkie łapki... Nie idzie nam najlepiej…

Narzekania zajączka przerwał lisek Rudasek, który już z daleka krzyczał, że ma do przekazania bardzo ważną wiadomość:


Odsłuchaj bajkę  Odtwórz
 
Niepewny zajączek, czyli trening czyni mistrza! by EduPełzaki is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Unported License.
W oparciu o utwór dostępny pod adresem www.edupelzaki.pl
Licencja Creative Commons 

 

-   Słuchajcie! Za tydzień w lesie odbędą się zawody sportowe!

-   Ojej! — krzyknął Szaruś — To wspaniale!.

-   Tak, zawody sportowe to wspaniała okazja by trochę poćwiczyć i spotkać przyjaciół —  wytłumaczyła niedźwiedzica.

-   Na te zawody zjeżdżają się zwierzęta z całej okolicy — dodał Rudasek  — Będzie bieg przez płotki, konkurs wspinania się po drzewach, pływanie po stawie, zapasy, skok w dal i w górę, akrobacje powietrzne dla ptaków, a nawet rzut szy­szką do celu. Ja będę biegał! Więc ćwiczę, ile tylko sił w łapach, cześć i do zobaczenia na zawodach! — I to mówiąc, popędził przed siebie rozgłaszać po całym lesie ważną nowinę.

-   A ty, niedźwiedzi­co, będziesz pływała, czy biegała? — spytał zajączek, który w tym momencie zastanawiał się, czy weźmie udział w wyścigach, czy też będzie rzucał szyszką do celu.

-   Ja Szarusiu jestem już trochę za stara. Jednak każdy prawdziwy sportowiec powinien mieć swojego trenera — na chwilę zawiesiła głos — więc jeśli masz ochotę, to pomogę ci ćwiczyć.

-  Hurra! Wiedziałem, że mogę na ciebie liczyć! Bardzo się cieszę — głośno ucieszył się Szaruś.

I tak zaczęły się treningi: zajączek ćwiczył biega­nie i skakanie. Zaradnica nie przepuściła też okazji i poprowadziła kilka lekcji pływania. Każdego dnia od świtu do wieczora Szaruś ćwiczył, a Zaradnica obserwowała go i podpowiadała co zrobić by szło mu jeszcze lepiej. Oprócz ciężkiej pracy nie brakło oczywiście wielu zabawnych sytuacji i szczerego śmiechu, naprzykład kiedy zajączek kończąc lekcję pływania wyszedł z Wielkiego Stawu z rybką na głowie. Trening koń­czył się wieczorem pożywną kolacją z najlepszych jagód i najświeższych pędów koniczyny.

Tydzień upłynął nadzwyczaj szybko. Szaruś dzięki niedźwiedzicy był w świetnej formie, miał świetną kondycję, stał się bar­dzo szybki i zwinny. Podobnie jak reszta zwierząt, które przybyły na zawody: sokoły, orły, bobry, borsuki, lisy, kuny, łasice, szpaki, dzikie króliki, wilki, ło­sie, żbiki i inne. Z dalekiego lasu przybył nawet słynny ze swej zwinności wilk Czuczu.

-  Uroczyście ogłaszam zawody za otwarte! — oświadczył jeleń Zdenek, najlepszy sędzia spor­towych zawodów — proszę zgłaszać się do ulubio­nych konkurencji!

Niedźwiedzica Zaradnica spojrzała na smutną minę Szarusia i złapała go za ramię chcąc dodać odwagi.

- Ojej, niedźwiedzico — zmartwił się Szaruś — prze­cież nie wygram wyścigu z takimi wspaniałymi sportowcami!

-  Szarusiu rozumiem twoją niepewność, ale uważam, że poradzisz sobie całkiem nieźle, zresztą — ciągnęła dalej swą wypowiedź Zaradnica — wygrana nie jest najważniejsza, ale przypomnij sobie nasze treningi, czyż nie było warto ćwiczyć? Zajączek zachichotał wspominając ubiegły tydzień.

Zawody zaczęły się od pły­wania po Wielkim Stawie. Choć wszyscy byli przekona­ni, że wygra wydra, zwycięz­cą została ropucha Milenka. Wspinanie się po drzewie wy­grała, oczywiście, wiewiórka Kiti, która pokonała inne wie­wiórki, rysia i całą drużynę ślimaków. Nieco później wszyscy podziwiali pełne gracji powietrzne akroba­cje wykonywane przez orły, dzięcioły, kruki i jaskół­ki, które zostały mistrzyniami w konkursie latania. Na wszystkich niesamowite wrażenie wywarły zapa­sy, gdzie w finale zmierzyły się dwa potężne niedźwiedzie Maks i Kali.

Nadszedł czas na ostat­nią konkurencję: a był to, bieg z przeszkodami, w którym wziął udział również nasz bohater Szaruś.

-  Gotowi, do biegu, start! — krzyknął jeleń Zdenek.

Zwierzęta zaczęły biec przez las, ale powoli okazy­wało się, że nie wszyscy mieli siłę biec do mety. Na szczęście zając Szaruś radził sobie świetnie, przeskakiwał przez gałęzie, pędził jak szalony. Tuż za nim biegł lis Rudasek. Na drodze do mety pojawiła się już ostatnia, ale najtrudniejsza do przebycia przeszkoda — Wielki Staw.

Szaruś podziękował w myślach Zaradnicy za to, że przygotowała go do wyścigu — dzięki wodnemu treningowi jako pierwszy przepłynął staw i zwycię­żył!

Na koniec tegorocznych letnich zawodów sportowych urządzono ucztę, zaś tytuł sportowca roku otrzymał zajączek Szaruś!

-  Jestem z ciebie dumna zajączku! — powiedziała niedźwiedzica — Trening czyni mistrza!

 

Komentarze na forum
  • [ Sprawdź komentowany artykuł ]
  • Dodano 20.01.2012, 15:24 przez EduPełzaki
Przejdź do forum
Wyszukaj artykuł
  • Szukaj:
  • Kategoria:
Ostatnio na forum
Zobacz forum
Zobacz również