Dziś jest 20.10.2017 | Obchodzimy imieniny: Ireny, Kleopatry, Witalisa
Nie jesteś zalogowany! Zaloguj się lub zarejestruj jeśli nie posiadasz konta!
Nie pamiętam hasła / Zarejestruj nowe konto!
Get Adobe Flash player
Forum ogólne » Zapytaj pedagoga » skąd ta zazdrość
Strony : 1
  • witam serdecznie, moja czteroletnia córka na początku bardzo cieszyła się z narodzin brata, ale teraz gdy mały zaczął chodzic i rozrabiać córka zmieniła zdanie. Nie chce dzielić się zabawkami, choć ma ich dużo, przegania go z miejsca na miejsce i ogólnie traktuje jak intruza. Spędzam z nią mnóstwo czasu, zeby nie czuła się odtrącona, bo wiadomo niemowlak wymaga ciągłej uwagi. Czy to się kiedyś zmieni? Może wystarczy, że mała będzie miała trochę czasu na zaakceptowanie sytuacji, jak wiadomo dla niej też niełatwej? Do tej pory była sama, miała dla siebie rodziców i dziadków, a teraz nadszedł czas, ze trzeba sie podzielić mamą czy babcią.

  • Dodano 14.11.2011, 14:46 przez mama25
  • Oj tak.... to bardzo normalna sytuacja:) Moja córka też jest zazdrosna... a co ciekawsze... już mała jest zazdrosna i nie pozwala np. dotykać pewnych rzeczy siostrze. To jest tylko etap, w rozwoju. Niedługo napiszemy artykuł o zazdrości wśród dzieci i maluchów...

  • Dodano 14.11.2011, 16:19 przez EduPełzaki
  • Witam serdecznie,

    Pojawienie się nowego członka rodziny jest zawsze sytuacją trudną, i to trudną dla wszystkich - zarówno dla rodziców, jak i starszych dzieci. Poród zwykle kończy czas "miłego" oczekiwania i staje się dla rodziny przełomem - wyzwaniem, któremu nie jest tak łatwo sprostać. 

    ......................

    Mniejsze dzieci bardzo często same inicjują temat "chcę braciszka/siostrzyczkę"; rodzice są wówczas mile zaskoczeni i z dumą patrzą na pociechę, która chce od razu podzielić się pokojem, zabawkami, etc.  Mówią: "nasza córka nas zaskoczyła dojrzałością" lub "cieszy nas, że nie jest egoistką", "na pewno będzie dobrą siostrą". Problem pojawia się, gdy dziecko rzeczywiście staje w obliczu oddania ulubionego misia, czy klocków. Wtedy już, zamiast altruizmu, pojawia się złość a czasem i agresja (jeżeli idzie o przedmioty zwykle jest to obawa, że maluch coś zepsuje, jeżeli zaś chodzi o mamę czy tatę to naturalna potrzeba bezpieczeństwa i przynależności - dziecko wyobraża sobie, że skoro mama usmiecha się częściej na widok maluszka i częściej jest on przedmiotem rozmów rodziców, to  NAPEWNO on już nie jest ważny). 

    Dlaczego tak się dzieje? Skąd więc ta zazdrość?

    Z Pani opisu wynika, że córka w momencie narodzin miała mniej niż 4 lata. To bardzo trudny i złożony okres w życiu człowieka. Okres, w którym dziecko zaczyna kształtować swoje "ja", co głównie wyraża się w dziecięcym negatywiźmie (dziecko ustala swoje granice mówiąc często rodzicom: "nie", taki bunt i negacja bywa przez rdziców nazywana nieposłuszeństwem ). W okresie 2-3 roku życia zaczynaja kształtowac się także emocje, takie właśnie jak duma czy zazdrość. Z jednej strony więc dziecko jest dumne, że ma brata, z drugiej zaś może zachowywać sie  wobec niego niewłaściwie. Wynika to głównie z tego, że te "pierwsze" emocje są bardzo niestabilne i gwałtowne, krótkotrwałe, ale przyeżywane całym sobą. Dziecko raz płacze, raz się śmieje, łatwo przechodzi  z jednego stanu emocjonalnego w drugi. Dlatego proszę nie zamartwiać się, gdy córka ze złością wyraża się o młodszym bracie - to wcale nie oznacza, że go nie lubi czy nie chce. Ona również jest tylko dzieckiem i to dzieckiem, które nie potrafi radzić sobie z emocjami.

    Inną, równie ważną kwestią, są oczekiwania dziecka wobec nowego członka rodziny. Dziecko w wieku 2-4 lat (niektóre wcześniej innne później) odkrywa, że nie jest samo z mamą i zyskuje  potrzebę kontaktu z innymi dziećmi. Początkowo ten kontakt będzie miał formę "zaczepnego" spojrzenia, gestu -  do wspólnej zabawy jeszcze daleko. Słowa "chcę brata/siostrę" są więc wyrazem potrzeby dziecka (ale uwaga, te potrzeby, podobnie jak uczucia,  zmieniają się dość szybko), które wyobraża sobie, że nowonarodzony będzie od razu się z nim bawił. Niemowlak, do tego wciąż płaczący i wymagający ciągłej opieki mamy, niemowlak, któremu poświęca się więcej czasu to nie jest to, o czym 4-latek marzy. To teź źródło dziecięcej zazdrości.

    Swoją drogą bardzo dobrze, że potrafi Pani podzielić swój czas i zająć się starsza pociechą. To bardzo ważne, by juz w czasie ciąży przygotowywać dziecko do nowej sytuacji. To nie jest 100% skuteczna  profilaktyka, ale jeden ze sposobów łagodzenia sytuacji. 

     Niemowlę, czy nawet roczny szkrab potrzebuje więcej opieki, aniżeli wychowania, odwrotnie do 4-latki czy starszego dziecka. Opiekę nad maluchem sprawować może babcia czy ciocia, ale wychowywać powinna już mama.... 

    W Pani przypadku miłość, ...

  • Dodano 21.11.2011, 16:54 przez Julakot13
  • dziękuję za odpowiedź, Natalka juz w czasie ciąży pomagała nam wybierać wóżek i pierwsze ubranka, chodziła tez na niektóre USG, była zadowolona i czuła sie ważna, teraz już tak bardzo nie cieszy się z brata, wiem jednak że czas wszystko zmienia i mam nadzieję, że kiedyś będą żyli na przyjacielskiej stopie

  • Dodano 21.11.2011, 18:23 przez mama25
  • Oj mam ten sam problem z rywalizacją między moimi córeczkami!!! Maja miała trzy latka jak pojawiła się siostrzyczka Marika. Jak byłam w ciąży było super. Maja kiedy tylko mogła tuliła się do brzuszka, "brzuszkowi" czytaliśmy bajki, słuchaliśmy muzyki. Maja każdemu mówiła, że będziie miała rodzeństwo. Powrotu z porodówki do domu-nigdy nie zapomnę. Moja starsza myszka przez pół dnia nie chciała spojrzeć na siostrzyczkę- siedziała jak "sierotka" pzytulona do mnie ( ja płakałam i biłam się z myślami co my zrobiliśmy- tego nie da się opisać). Teraz w domu bywają lepsze i gorsze dni miedzy dziewczynkami i czekamy kiedy nastąpi przełom w relacjach a póki co dajemy córeczkom dużo miłości, dużo uwagi i poświęcenia.

  • Dodano 21.11.2011, 19:32 przez monika79
Dodawanie wpisów na forum tylko dla zalogowanych użytkowników!
Załóż konto!